Pstryk

3 grudnia 2017

Wspomnienia z lata - poza Śląskiem

Cześć!
  Dzisiaj ostatnie wspomnienia z lata 2017 - poza Śląskiem. Przygotowuję już sesje w jesiennych klimatach. Co roku mam wrażenie, że pory roku coraz bardziej się zacierają, nie są już tak wyraźne jak kiedyś. Dni coraz krótsze i zimniejsze, ale trzymajcie się cieplutko! :)
  Zapraszam Was również do obserwowania mojego drugiego bloga, ponieważ miałam ostatnio napływ pomysłów, które przenoszę powoli na treść elektroniczną. ->Illusion of Utopia

Czorsztyn, Nidzica, Pieniny
Czy warto wybrać się w te tereny? - Jak najbardziej. Są tu atrakcje dla miłośników zamków, gór, jezior, żeglugi i pięknych widoków. Na zdjęciach zobaczycie widoki na zamek w Nidzicy i Czorsztynie, kilka ujęć z zamków, jezioro Czorsztyńskie i tamę, Pieniny z Trzema Koronami,



































Opole, Stajnia (Fb) -> KLIK





W drodze powrotnej:




Wisła - Centrum


4 października 2017

Lato w historycznym stylu

Witajcie! :)
  Mam dla Was kolejną porcję relacji z lata, tym razem w historycznej, a dokładnie - średniowiecznej odsłonie, z turniejów w Chorzowie, na Grunwaldzie i Siewierzu. W tym roku nie byłam na Ogrodzieńcu, ponieważ w tym samym czasie pełniłam funkcję wychowawcy na koloniach. Za to na wymienionych turniejach miałam okazję być po raz pierwszy. Nie rozpisuję się tutaj, opisy umieściłam między zdjęciami, aby zachować jakiś ład. Zdjęć jest dużo, więc jest co oglądać, zapraszam! :D

Turniej w Chorzowie, czerwiec 2017
  Odbył się na terenie Skansenu w Chorzowie. Brakowało ogniska "wewnątrzobozowego", ale niestety dla ochrony Skansenu nie wolno było go rozpalać. Jak to często na turniejach bywa, był klimatyczny koncert muzyki średniowiecznej, tańce i pokazy, pokaz rycerski na koniach i oczywiście walki. Finały niestety przerwała burza. Pewnie rozpoznacie na zdjęciach Florka. My i inni na zdjęciach jesteśmy członkami Bractwa Rycerskiego Herbu Lis z Mikołowa - Fb.










Grunwald, lipiec 2017
  Tego turnieju pewnie nie zapomnę do końca życia. Na Grunwaldzie przebywaliśmy aż tydzień. Zaskoczyły mnie warunki higieniczne, faktycznie - nie było źle. :) Co było niezwykłe, całkowity zmierzch następował dopiero około godz. 23! :D U nas tego nie ma nawet w najdłuższy dzień roku...










  Na warcie. Przy bramie - wejściu do naszej chorągwi, Zachodniopomorskiej. Zbudowana własnoręcznie w zasadzie przez naszych mężczyzn bractwowych.



Turniej 16x16.







Zachód Słońca przy Pomniku.



   Oto jedno z najbardziej osobistych zdjęć, którym jednak w końcu się z Wami podzielę. Zostałam poproszona do kaplicy, w której Ojciec Grzegorz odprawił nabożeństwo - ceremonię zaręczyn, podczas której przyjęłam oświadczyny Florka. To właśnie powód tej ważności turnieju na Grunwaldzie. To była jedna z najbardziej emocjonujących chwil w moim życiu. :D <3


Gang chorągwianych mikołajów wybiera się na próbę...


W drodze na pola bitwy. Przed inscenizacją.





  Inscenizacja Bitwy pod Grunwaldem. Na prawdę wielkie widowisko, nigdy takiego "pod chmurką" nie widziałam.












Oto widok z drugiej strony. Tak liczna widownia.



Turniej w Siewierzu, koniec lipca 2017







Inscenizacja bitwy, pod Zamkiem Siewierskim.




Na Zamku Siewierskim.








Pozdrawiam!
H. :*